Moda damska- figl

<!– /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal {mso-style-parent:”"; margin:0cm; margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:12.0pt; font-family:”Times New Roman”; mso-fareast-font-family:”Times New Roman”;} @page Section1 {size:612.0pt 792.0pt; margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; mso-header-margin:35.4pt; mso-footer-margin:35.4pt; mso-paper-source:0;} div.Section1 {page:Section1;} –>

Pasaże, markety, butiki, sklepy odzieżowe – te znane jak i te mniej znane. Niechętnie je odwiedzam. Może dlatego, że rzadko mam okazję zrobić to samemu? Na pewno coś w tym jest. Przechodzę alejką, jedną drugą nagle wielki napis: Odzież Damska. Już słyszę ten słodki głos, w którym zakochałem się 15 la temu: Patrz kochanie jaka ładna sukienka! Wejdżmy….

Cóż czynić.. Ogląda, przymierza – pasuje. Muszę przyznać- wygląda jeszcze ładniej niż w dniu, kiedy ją poznałem. Spogląda na cenę i jej uśmiech blednie w mgnieniu oka. Teraz ja spoglądam na cenę i myślę o tym jak szef wstrzymał wszystkim premie w tym miesiącu.

Moda, kto to wymyślił? Z wyjazdu na ryby nici. Płacę, biorę te sukienki, żona się raduje a ja znowu mówię sobie: nigdy więcej. No, przynajmniej do następnego miesiąca…

Wpis został utworzony w środa, Marzec 4th, 2009 at 16:39 i opublikowany w Firmy.